o pożyczkach, kredytach, windykacji, lokatach, reklamie, biznesie...

 Menu
 o strona główna
 o lokaty w pożyczki
 o pożyczka z przelewem
 o listy od wierzycieli
 o o pożyczkach społecznościowych


 Warto zajrzeć:
 o pożyczka SMS
 o windykacja
 o fundusze inwestycyjne
 o ubezpieczenie na życie

Udzielasz pożyczki? To lepiej dokonaj przelewu kwoty pożyczki na konto pożyczkobiorcy zamiast przekazywać ją z ręki do ręki.

Prywatni wierzyciele z tytułu udzielonej pożyczki coraz częściej zgłaszają się do firm windykacyjnych. Pośród nich jest wielu takich którym dłużnik - pożyczkobiorca odmawia zwrócenia pożyczki gdyż, jak twierdzi, do przekazania mu kwoty pożyczki w ogóle nie doszło. Takiego rodzaju zarzuty podnoszone są przez dłużników zwłaszcza wówczas, gdy umowa pożyczki a dokładniej fakt przekazania kwoty pożyczki, nie jest wystarczająco udokumentowany. Zwłaszcza wówczas gdy pada w umowie słowo "pożycza" w czasie teraźniejszym a brak jest dodatkowego zapisu informującego o tym, że pożyczkobiorca kwotę pożyczki otrzymał. Czasem też dłużnik twierdzi że został zmuszony groźbą bezprawną do pokwitowania otrzymania kwoty pożyczki a w rzeczywistości jej wcale nie otrzymał. Albo np. że złożył na kartce podpis in blanco, a pożyczkobiorca wpisał tam umowę pożyczki, do udzielenia której wcale nie doszło, albo doszło ale w niższej kwocie i na innych warunkach niż widnieje w umowie. Albo że pożyczkodawca dopisał na umowie przy kwocie pożyczki jedno zero a on czyli pożyczkobiorca rzekomo zgubił swój egzemplarz więc nie może faktu podrobienia udowodnić albo że rzekomo nie otrzymał egzemplarza dla siebie. Jak skutecznie eliminować ryzyko uwzględnienia takich zarzutów przez sąd? Bardzo prosto - przekazywać kwotę pożyczki nie z ręki do ręki pożyczkobiorcy, lecz z konta bankowego na jego konto bankowe. Przy czym ważne jest, aby z zapisu w tytule prawnym przelewu jasno wynikało to, że osoba która dokonała przelewu udzieliła odbiorcy pożyczki. Szczególnie ważne jest to w przypadkach gdy umowy pożyczki nie dokonano w formie pisemnej. Jeżeli bowiem w takim przypadku pożyczkodawca wpisze w tytule prawnym przelewu bankowego po prostu tylko np. "przelew", to pożyczkobiorca może (i to skutecznie) twierdzić iż był to w rzeczywistości zwrot pożyczki której on kiedyś udzielił osobie od której otrzymał przelew... Sąd może wówczas dać wiarę jemu a nie pożyczkodawcy.